Porady dla młodych osób na początku drogi zawodowej
Bezrobocie dotyka w ogromnej mierze ludzi młodych, bez doświadczenia zawodowego. Jest to przykre, ponieważ jest to grupa wiekowa, która dopiero wchodząc w dorosłe życie ma duże potrzeby i oczekiwania. Poradnictwo dotyczące sposobów poszukiwania pracy, pisania podań i listów motywacyjnych jest bardzo bogate. Można by się na tym doktoryzować. My ograniczymy się do prostych, praktycznych rad dla młodych osób poszukujących pracy lub znajdujących się na początku drogi zawodowej:
1. Pracodawca zatrudnia pracownika nie dlatego, że ten potrzebuje pieniędzy, ale dlatego, że pracodawca potrzebuje jego pracy.
Nie przekonasz pracodawcy, żeby Cię zatrudnił, wspominając o swojej złej sytuacji finansowej, albo o tym że nigdzie nie możesz znaleźć pracy. To jest twój problem. Mówiąc o tym nie sprawisz dobrego wrażenia, a raczej będziesz postrzegany jako osoba niezaradna lub mało aktywna.
Pracodawcy to najczęściej ludzie praktyczni i przedsiębiorczy - często uważają, że jeśli oni dają sobie radę to inni też mogą, jeśli tylko się postarają.
Za to jak ci się wiedzie w pierwszej kolejności jesteś odpowiedzialny ty sam, a nie inni ludzie.
Należy pamiętać, że pracodawca podejmując decyzje o zatrudnieniu pracownika kieruje się przede wszystkim potrzebami swojej firmy. Przekonaj go, że zatrudniając właśnie ciebie zrobi dobry interes.
2. Pracodawca oczekuje kwalifikacji, a ty jesteś dopiero po szkole.
Powiedz wprost, że to byłaby twoja pierwsza praca i zdajesz sobie sprawę, że wszystkiego będziesz się musiał dopiero nauczyć, ale masz chęci do pracy i szybko się uczysz. Jeśli jesteś w czymś dobry, np. łatwo nawiązujesz kontakty z ludźmi, jesteś staranny i systematyczny, znasz się np. na komputerach, to powiedz o tym. Zapytaj, co miałbyś robić lub co powinieneś potrafić, żeby zostać przyjętym. Zaproponuj, że możesz przyjąć się na próbę choćby na kilka tygodni. Jeśli się uda - wykorzystaj ten czas pracując tak, jakbyś miał umowę na stałe. Nie siedź w kącie, aż ktoś sobie o tobie przypomni i da ci coś do roboty. Sam zapytaj w czym mógłbyś pomóc. Staraj się, żeby inni pracownicy w firmie mieli z ciebie pożytek i wyrękę. W 100 przypadkach na 100 szef zapyta ich, jak ciebie oceniają. W 90 przypadkach na 100 ich ocena będzie miała decydujące znaczenie.
3. W twojej okolicy w ogóle nie ma co marzyć o znalezieniu pracy.
Spójrz prawdzie w oczy. Czas wyruszyć w świat. Im szybciej tym lepiej. Jeżeli w grę nie wchodzi np. wyjazd do dużego miasta w celu kontynuacji nauki to spróbuj szczęścia np. w agencjach pracy czasowej. Nie będzie to nic na stałe, ale przynajmniej rozejrzysz się na rynku pracy, zyskasz nowych znajomych i co najważniejsze następnym razem już nie powiesz pracodawcy, że nigdzie dotąd nie pracowałeś.
4. Pracodawca oferuje tak niskie wynagrodzenie, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Często tak bywa. Pracodawca nie wie, czy jesteś coś wart i nie chce tego sprawdzać na swój koszt. Musisz sobie przekalkulować, czy Ci się to opłaca. Jeśli musisz np. dojeżdżać z daleka to może być niewarta "skórka za wyprawkę". Ale zawsze lepiej jest mieć coś niż nic.
Trzeba to rozważyć. Czasami warto popracować za małe pieniądze, jeżeli praca daje możliwości nauczenia się czegoś lub poznania nowych ludzi. Z niskopłatnego zajęcia zawsze możesz zrezygnować, a nowe umiejętności i doświadczenia zabierzesz ze sobą. Ważne jest także, czy w firmie istnieje możliwość dojścia do satysfakcjonujących zarobków po pewnym czasie.
5. Pracodawca wymaga, abyś zarejestrował własną działalność gospodarczą.
Nie bój się tego. Formalności w urzędach są do przejścia. Nie taki diabeł straszny. Jak już raz się zarejestrujesz to będziesz to miał za sobą. Przy okazji możesz nauczyć się podstawowych zagadnień związanych z obrotem gospodarczym (wystawiania faktur, rozliczania się z ZUS-em i Urzędem Skarbowym itp.). Własna działalność to także korzyści podatkowe. Wiele rzeczy możesz wliczyć w koszty, przez co obniżysz płacony podatek. Możesz także odzyskać zapłacony VAT. Poza tym działalność zawsze możesz zawiesić. Jest tylko takie ryzyko, że jeśli praca której się podejmiesz (np. akwizycja) okaże się zupełnie niedochodowa to możesz być do tyłu, bo nie będziesz miał przychodów, a ZUS i tak trzeba będzie zapłacić.
Porozmawiaj o tym z pracodawcą. Popytaj innych, którzy już pracują na tej zasadzie. Jeżeli nie ma wśród nich nikogo, kto pracuje dłużej niż od kilku tygodni to lepiej od razu daj sobie spokój. Ale jeżeli są tacy, którzy nieźle na tym wychodzą, poproś ich o radę i pomoc. .
6. Najlepszym sposobem na zwiększenie twoich szans na rynku pracy jest podnoszenie kwalifikacji. Chociaż
słyszy się, że bezrobocie dotyka także ludzi z wyższym wykształceniem to statystyki pokazują jednoznacznie, że osoby
wykształcone pozostają bez pracy tylko chwilowo, a na dłuższą metę problem bezrobocia dotyczy ich w niewielkim stopniu.
...z czasem będzie więcej porad. Zajrzyj tu ponownie! .